Idea

Spośród regulacji zawierających wątki penalne, ustawa o przeciwdziałaniu narkomanii jest prawdopodobnie najgorzej napisanym aktem prawnym świata. Praktykujący na niwie prawa karnego znajdą tam wszystko, czego woleliby uniknąć: wielopiętrowe odesłania, brak spójności wewnętrznej i zewnętrznej, bezmyślnie tworzone definicje, nieuwzględniające szerszego kontekstu, ustawowe zagrożenia karą sprzeczne z aksjologicznymi intuicjami.

Na łamach bloga opisuję wynikające z tego problemy praktycze – oraz formułuje propozyje ich rozwiązania. W tym celu staram się wykorzystywać dorobek dogmatyki i teorii prawa karnego.

Ustawa narkotykowa – podobnie, jak każda inna ustawa – jest przecież tylko formą doprecyzowania umowy społecznej, wiążącej obywatela i organy państwa. Wymierzenie kary może nastąpić wyłącznie w sytuacji, kiedy spełnione zostaną wszelkie przesłanki przypisania odpowiedzialności karnej. Jednak w sytuacji, kiedy owe przesłanki opisane zostały w sposób tak nieintuicyjny, że właściwie uniemożliwiający sprawną ich weryfikację, zachodzi duże ryzyko stosowania uproszczeń w procesie wykładni. To zaś prowadzić może do błędów, których ceną jest wolność człowieka.

Blog stanowi zatem formę bieżącego pseudo-komentarza do przepisów karnych ustawy narkotykowej. Komentarza – bo wpisy odnoszą się do konktretnych zagadnień prawnych, wynikłych na gruncie stosowania kontretnych przepisów ustawy. Pseudo – bo wpisy nie stanowią kompleksowego omowienia regulacji. Nie zawierają też złożonej bibliografii czy przeglądu stanowisk – wszystkie te nudne elementy znajdziecie Państwo w opracowaniach naukowych. Mimo to mam nadzieję, że lektura bloga okaże się pomocna lub przynajmniej frapująca.